środa, 11 kwietnia 2012

Rozdział 7 ! ♥

coś na przerwało był to Chris który wpadł do naszego pokoju. I coś tam zaczął gadać. Po chwili przerwałam mu i zapytałam :
- Z kim to się wczoraj poszedłeś spotkać jeśli mogę wiedzieć ?
- Jasne że możesz . Z Meg zapoznałem się w klubie . - odpowiedział patrząc w lustro
- Lubisz ją ?
- Tak jest bardzo fajna , miła i ładna
- A coś więcej ?
- Nie wiem zobaczymy - Chris rzucił do mnie poduszką i zaczął się śmiać. Justin był w łazience poszedł się myć. Chris poszedł do siebie . Justin wyszedł z łazienki pożegnałam się z nim i poszłam do siebie. Nicola leżała na łóżku. Od razu poszłam się wykąpać . Wzięłam długą kąpiel podgadałam chwile z Nicolą i poszłam kimać. Rano obudziłam się o 9 uhuhu trochę wcześnie . Poszłam zobaczyć czy Justin jeszcze śpi , nie spał. Leżał w łóżku podeszłam do niego i się przywitaliśmy się i położyłam mu głowę na ramię. Zaczęliśmy się całować przez dłuższą chwilę przez chwilę myślałam że dziś mogę już nie być dziewicą. Justin zaczął wkładać rękę pod bluzkę ja wplątałam ręce w jego włosy i co chwile było inaczej. Nie byliśmy nadzy nie dotykał moich piersi ale był już o krok bo nagle przerwał nam mój telefon. Był to mój tata musiałam odebrać. Odebrałam po minucie rozłączyłam się i popłakałam Justin przytulił mnie i zapytał :
- Co się stało ?
- Bo mój dziadek jest w szpitalu w lekko krytycznym stanie - łzy leciały mi nadal z oczu
- Ale jak to ?
- Tak niestety. I dziś po południu mam bilet do Atlanty bo muszę wracać do Polski
- Na ile ?
- Aż dziadek będzie w lepszym stanie może tydzień więcej mniej . nie wiem nie powiedział mi tata
- Przykro mi mam nadzieje że dziadek wyzdrowieje. - mina mu posmutniała - skoro musisz to idź się
  spakować a potem odwiozę cię na lotnisko - podszedł do okna a ja wyszłam z pokoju nie chciałam wyjeżdżać ale musiałam zdrowie mojego dziadka jest ważniejsze niż jakiś wypad do Hiszpanii.Weszłam do pokoju zastałam Niki w stanie śpiącym .  Wyjęłam walizkę zaczęłam pakować rzeczy . Wzięłam ino ubranie i poszłam do łazienki. Wykąpałam się lekko pomalowałam rzęsy i ubrałam się w to :
Wyszłam z łazienki i Nicola już nie spała. Włożyłam kosmetyki piżamę do walizki :
- A my już wracamy ? - zapytała ze zdziwioną miną 
- Nie wy zostajecie ja wracam ale nie tylko do Atlanty
- Y że co ?  
- Muszę jechać do Polski bo mój dziadek leży w szpitalu i nie jest z nim za dobrze - łzy polały mi się z oczu    a Niki otworzyła ino ręce żebym się do niej przytuliła. Podeszłam chciałam powstrzymać łzy. No i udało mi się tylko kilka mi poleciało .. 

Kilka godzin później ** 
Jak zeszłam po schodach w salonie siedzieli wszyscy po za Justinem pewnie jest jeszcze w pokoju. Nie mieli wesołych min :
- Przykro nam z powodu twojego dziadka trzymaj się do zobaczenia - powiedział Chris , przytulił mnie i dał cmoka w policzek. 
- Mnie też jest bardzo przykro ale wierze że wyzdrowieje i jeszcze go poznam - powiedział Alan lekko się uśmiechając  i mnie przytulił i również pocałował w policzek 
- wiesz że  cię kocham i będę tęsknić pozdrów dziadka niech szybko do zdrowia wraca i powiedz mu że               kiedyś odwiedzę go w Polsce - uśmiechnęła się i przytuliła mnie mocno . Poszłam do drzwi postawiłam walizki i przytuliłam wszystkich jeszcze raz. Kierowca auta wziął walizki a ja poczekałam na Justina. Wsiedliśmy do samochodu . Na lotnisko jechaliśmy około 20 minut. Dojechaliśmy Justin wziął moją walizkę i poszliśmy na odprawę byłą 13;10 a samolot miałam o 14:30 . Poszłam bo bilet. Czyli miałam jeszcze około 15 minut. Justin posiedział ze mną tą chwile bo nie wiem za ile się znów zobaczymy. Przytulałam się do chłopaka cały czas całowaliśmy się. Nadszedł czas pożegnania z nim , jak ja nie lubię się żegnać co prawda nie jadę tam na całą wieczności tylko na jakąś chwile. Jak żegnałam się z chłopakiem z oczu zaczęły cieknąć mi łzy Justinowi zresztą też. Poszłam do bramek Justinowi pomachałam ino i poszłam usiąść . Włożyłam słuchawki w uszy . Zawołali że możemy podchodzić z biletami. Niestety w samolocie nie mogłam słuchać już  muzy więc była  lipa. Nudziłam się co prawda myślałam cały czas o dziadku i o Justinie. Zasnęło mi się. Na lotnisku czekał na mnie tata podeszłam do nie go i się przytuliłam. Zaczęłam płakać a tata szepnął mi do ucha '' mi tez jest przykro , chodź jedziemy do domu. '' Tata wziął walizkę i poszliśmy do samochodu. W domu poszłam do łazienki odświeżyłam się . Poszłam rozpakować ciuchy z Hiszpanii a zapakować kilka potrzebnych. Jak zapytałam taty na ile jedziemy powiedział że około tydzień , ale nie wiem bo nie zostawimy teraz babci.O nie na pewno nie ona dla mnie tyle zrobiła . Mam pomysł , może wiem jak się odstresuje . Okej. Już był czas na wyjazd z domu wezwaliśmy taxi bo co potem by dad z autem zrobił. Dojechaliśmy ba lotnisko. W samolocie spałam od początku byłam już taka zmęczona tą jazda. Okej jesteśmy jak wyszłam z lotniska wydarłam się '' WITAJ POLSKO '' tylko że po angielsku. Na lotnisko przyjechał po nas wujek ..

Polska ** 
Tak trochę cieszyłam się że znów tutaj jestem. Weszłam do środka rzuciłam się na babcie . Ucieszyła się na nasz widok a my na jej . Babcia zaprowadziła mnie do swojego dawnego pokoju powiedziała że nic w nim nie zmieniała że jest tak jak było nie odpowiadając babci rzuciłam się na łóżko jak jakiś dzieciak . Był już wieczór. Zjadłam pyszną kolację mojej babci i poszłam spać. Rano obudziłam się o 10 bo o 11 już miałam zaplanowaną niespodziankę dla babci. W kuchni już siedzieli wszyscy tata czytał gazetę babci robiła śniadanie no czyli tata i babcia to byli wszyscy haha. przywitałam się z nimi i usiadłam. Babcia podała nam jedzenie.Po zjedzeniu babcia zaczęła : 
- Muszę jechać na zakupy tutaj macie klucz jak będziecie chcieli gdzieś wyjść 
- No przykro mi babciu ale dziś nigdzie nie idziesz - uśmiechnęłam się do babci - tata zrobi za ciebie zakupy a ja zabieram cię to tajnego miejsca - zaśmiałam się. I poszłam do góry. Wzięłam ciuchy z walizki i poszłam do łazienki . Wzięłam orzeźwiając prysznic spięłam włosy w kucyka i ubrałam to : 
Zeszłam na dół i była punktualnie 11.Niezła jestem. Babcia zeszła na dół : 
- No to co idziemy ?- zapytałam a babcia ino ruszyła w stronę drzwi. Wyszłyśmy i od razu poszłyśmy do samochodu. Pokazałam babci jak ma jechać i dojechaliśmy. Babcia była zdziwiona a za razem chyba się ucieszyła pojechaliśmy do SPA . Przytuliła mnie i podziękowała . Weszłyśmy. Chyba babcia była zadowolona bo cały czas byłą uśmiechnięta i mówiła że bardzo mi dziękuje Ze SPA wyszłyśmy o 13. Wróciłyśmy do domu tata tym razem szykował obiad  Zapytał gdzie byłyśmy i jak się bawiłyśmy odpowiedziałam że dobrze i że w SPA. Zjedliśmy obiad ja jeszcze poprosiłam  żebyśmy pojechali za 10 minut do dziadka bo chciałam porozmawiać z chłopakiem.Poszłam do pokoju i od razu wzięłam telefon i wybrałam numer do Justina. Odebrał : 
- Hej kochanie - powiedziałam 
- Cześć co słychać co z dziadkiem  ? 
- Jeszcze u niego nie byłam za chwile jadę. A u was co macie jakieś plany na dziś ? 
- Tak siedzenie przed telewizorem a ty ?
- Tak zaraz jadę do dziadka a potem przywitać się z przyjaciółmi . Jeżeli będę o siłach . Kochanie przepraszam ale muszę lecieć tata mnie woła odezwę się do was wieczorem pa kocham cię mocno <3 
- Pa ja ciebie tez - rozłączyliśmy się zbiegłam na dół wzięłam torbę i poszłam wsiąść do samochodu. Do szpitala jechaliśmy około 25 minut . Weszłam do sali dziadka. Tata z babcia przywitali się z nim i za raz wyszli coś tam załatwiać zostałam sama z dziadkiem . Przytuliłam go i z oczu poleciały mi łzy :
- Nie bój się będę jeszcze żyły - dziadek uśmiechnął się a ja wytarłam łzy
- Moja przyjaciółka powiedziała że przyleci cię jeszcze poznać kiedyś do Polski - zaśmiałam się lekko z dziadkiem
- Z cała przyjemnością , no to jak gramy w karty ? - zawsze z dziadkiem graliśmy jak tutaj mieszkałam 
- Oczywiście - dziadek pokazał gdzie znajdują się karty. Potasowałam i rozdałam . Jak zwykle przegrałam. Mój dziadek jest mistrzem w pokera dlatego nigdy nie chciałam grać na kasę bo zawsze przegrywałam . Pograliśmy jeszcze chwile bo potem przyszedł lekarz i musieliśmy iść. Pożegnałam się z dziadkiem i pojechaliśmy do domu. Od razu poszłam do Orneli. Jej dom znajdował się jakieś 5, 10 minut od mojego < starego > . Ruszyłam przed siebie. Doszłam byłam lekko zdenerwowana , bo jednak byliśmy całkiem gdzie indziej. Ale przecież to moja przyjaciółka i bardzo się ciesze że tu jestem pod tymi drzwiami i ją odwiedzam. Zapukałam do drzwi . Otworzyła jej mam ze szczerym i szerokim uśmiechem powiedziałam : 
- Dzień dobry pani Nowak ! Jest może Ornelia ? 
- Witaj Emily ! Tak jest wejdź - weszłam do środka - Myślałam że jesteś w Atlancie ? Usiądź proszę - usiadłam na kanapie i odpowiedziałam : 
- Właśnie wczoraj przyjechałam do Polski 
- Ornelia złaź na dól masz gościa - wydarła się mama Orneli . Ornelia zeszła na dół ledwo zleciała na dół a już rzuciła mi się na szyje . Obie byłyśmy uradowane.
- Co ty tutaj robisz  ? Nie wiedziałam że przylatujesz .
- Nikt nie wiedział sama się dowiedziałam w dzień wylotu. 
- A co się stało że tutaj jesteś ? 
-  Mój dziadek jest w szpitalu i musieliśmy przyjechać 
- No to co może idziemy się przejść po starych okolicach - pokiwałam głową że tak i ruszyłam ubrać buty . Ori poszła po bluzę na górę i wróciła :
- Do widzenia. - krzyknęłam i wyszłyśmy była dopiero 16. Postanowiłyśmy przejść na Skatepark . Szłyśmy no i doszłyśmy .  Usiadłyśmy na jednej z rampy gdzie nie jeździł nikt. 
- I jak tam w Atlancie poznałaś kogoś fajnego ? - zapytała z ciekawości 
- Tak poznałam .. nie wiem czy chcesz usłyszeć. 
- No mów 
- No niech ci będzie . Emm No to poznałam Justina Biebra. - Ori < ksywka Orneli >  lubiła Justina 
- Że co ?  
- No tak . Nawet bliżej bo to mój chłopak 
- Jak to kurwa twój chłopak - wydarła się na pół Skateparku
- Cicho siedź no tak zakochaliśmy się w sobie i z Hiszpanii wczoraj z przygody z nim przyleciałam tutaj '
- Jak ja ci zazdroszczę. 
- Ej spoko poznasz go przyjaciół też mam niezłych - obie zaczęłyśmy się śmiać. Postanowiłyśmy nie marnować czasu na dupie i poszłyśmy na miasto. Cały czas przegadałyśmy kazała mi opowiedzieć jak poznałam się z Bieberem i moich przyjaciołach ja jej kazałam opowiadać co się tu działo jak mnie nie było nawet dowiedziałam się że Fabian znalazł sobie dziewczynę. I cieszę się bo przynajmniej będzie szczęśliwy a to było ważne. Na rynku pod pomnikiem gdzie siedzieliśmy kiedyś znaczy ja kiedyś siedziałam z resztą siedział Fabian. Zauważył mnie od razu podbiegł do mnie i się przywitał oczywiście z Ori też się przywitał : 
- Co ty tutaj robisz ? - powiedział z uśmiechniętą twarzą. 
- Musiałam przylecieć do Polski na tydzień albo i więcej - odwzajemniłam uśmiech
- To świetnie . Mam nadzieje że zobaczymy się jeszcze nie raz za nim odlecisz zaś 
- Ja też mam taką nadzieje - zaśmiałam się lekko i wtedy podeszła do nas dziewczyna Fabiana 
- To jest moja dziewczyna Paulina to moja przyjaciółka Emi - podałam dziewczynie rękę . Zauważyli mnie starzy kumple z pod pomnika podlecieli do mnie i się na mnie rzucili zaczęłam się śmiać i krzyczeć żeby mnie puścili bo się uduszę. Wołali że kope lat się nie widzieliśmy i takie tam podobne. No i se odeszli i zostali tylko ja Ori , Fabian i Paulina.
- To my już pójdziemy , to jakoś zgadamy się jeszcze hej - pocałowałam Fabiana w policzek i poszłyśmy. Postanowiłyśmy zjeść sobie lody. Ooo tak pyszne Polskie lody. Był już godzina 18:
- To co robimy ? - zapytałam 
- Nie wiem może pójdziemy na Skatepark jest jasno a może będą jakieś dupy Aaa sory ty nie możesz oglądać się za innymi masz swojego - zrobiła lekko smutną minę 
- Haha No i co ale to nie znaczy że nie mogę iść sobie w moje ulubione miejsce i pouczyć się wzrokiem '' nowych trików '' - obie wpadłyśmy w śmiech. Doszłyśmy na miejsce. Było więcej dupeczek niż wcześniej. Usiadłyśmy na naszej ławce . Gadałyśmy przez chwile a tu nagle zdyszany Fabian :
- Co ty tu robisz ? - zapytałam ciekawa 
- No jak widzisz ma lekką zadyszę. Nie no szukam i jeżdżę za wami żeby was znaleźć ale dopiero nie dawno wpadłem że możecie tutaj być. 
- Powiem ci że ciężko musiało być - powiedziała ze śmiechem Ori 
- Tak było. A wy co nie idziecie do domu ? 
- Nie jeszcze za wcześnie. Ej Fabian mogę pożyczyć twoją deskę?  - zapytałam 
- Pewnie że możesz - wzięłam deskę położyłam torbę i poszłam na ramę . Szczerze te rampy w porównaniu do tamtych to są mini  ? Chyba dobrze mówię. Miałam dobry strój do jeżdżenia więc dobrze mi się jeździło. Jeździłam ino chwile, bo potem poszłam do przyjaciół bo stwierdziłam że pojeżdżę sobie tam a tu spędzę czas z Fabianem i Ori. Oddałam Fabianowi deskę i usiadłam na ziemi obok Fabiana. Gadaliśmy tak do  21 czyli ponad 3 godziny. Potem Ori już musiała iść do domu pilnować brata bo jej mama poszła na jakiś występ. No to postanowiłam też wrócić do domu . Fabian mnie odprowadził a w czasie drogi rozmawialiśmy przed domem zobaczyłam tatę i babcię :
- Emi my jedziemy do dziadka wrócimy za jakąś godzinkę jak chcesz pogadać z Justinem laptopa masz u mnie w pokoju i kolacje na stole - powiedział tata . 
- Ale coś się stało z dziadkiem ?  - zapytałam przestraszona
- Nie tylko musimy porozmawiać z doktorem pa kochanie - pomachałam ręka . 
- Wejdziesz ?  - zapytałam Fabiana 
- Jeśli mogę - uśmiechnął się i  weszliśmy do środka . Weszłam do salonu poczęstowałam kanapkami Fabiana i zaczęliśmy jeść. Trochę się pośmiałam. Poszłam po laptopa do taty. Sprawdziłam TT Justin dodał posta : '' Brakuje mi ciebie , tęsknie '' ja tez tęsknie za nim i resztą. Ale nie mogłam teraz rozmawiać z Justinem bo był u mnie Fabian. Nalałam nam picie, wzięłam coś do jedzenia i Fabian zapytał : 
- Jeśli mogę zapytać to kto to Justin ?  
- Justin to mój chłopak - uśmiechnęłam się
- No to szczęścia - odwzajemnił uśmiech 
- Dziękuje wzajemnie , to co robimy ? 
- Nie wiem może mi coś opowiedz o sobie 
- O sobie ? - zaczęłam się nawalać bo znamy się od dziecka 
- Boże co ja gadam - no i w bekę - no jak ci się tam podoba i wgl wiesz o co kaman 
- Haha wiem , no to mam przyjaciółkę o imieniu Nicola bardzo ładna , przyjaciela Alana , drugiego Chrisa takiego śmiechowego Chrisa, i chodzę z Justinem Bieberem - biedny popluł się piciem 
-Justinem Bieber ? Ja chyba coś źle usłyszałem 
- Nie dobrze to mój chłopak 
- O kurwa. No to nieźle ci się tam powodzi. 
- Owszem jest tam fajnie ale jednak tęsknie za wami
- My za tobą też - chłopak mnie przytulił i dalej gadaliśmy. Jak siedzieliśmy na kanapie blisko , nie krępowałam się ani nic ale potem to już zaszło za daleko. Zbliżył się do moich ust lecz ja się oddaliłam i powiedziałam :
- Przepraszam ale ja nie mogę ja mam chłopaka ty masz dziewczynę i nie było by to w porządku co do nich. Dlatego nie powinniśmy - uśmiechnęłam się i przytuliłam chłopaka. 
- Masz rację zapomnijmy o tym , Przepraszam 
- Nic się nie stało . - zaczęliśmy sobie opowiadać . Chyba była już 22 nie siedział długo. Poszłam po laptopa i zadzwoniłam na Skypie do Justina rozmawialiśmy najpierw wszyscy a potem ja z Justinem Jak ja się za nimi stęskniłam usnęłam przed laptopem oczywiście jak skończyłam gadać z JB.  
----------------------------------------------------------------------------------------------------- > 
Okej zrobiłam następny nie jest jakiś tam krótki ani długi , dziękuje za wasze komentarze ;-* to wiele dla mnie zanczy ; -* okej no to teraz jezeli bedzie 7 komentarzy to dodam 8 ; * i mam zmienionych bohaterów . przeczytajcie 

piątek, 6 kwietnia 2012

Rozdzial 6 ! ♥

. Dojechaliśmy do willi na plaży. Ten dom był cudowny zobaczycie kiedyś będę w takim mieszkać. Weszliśmy do środka miałam pokój z Nicolą. Justin nawet nie dał mi się rozpakować bo chciał ze mną iść na wieczorny spacer. Wyszliśmy z domu. Poszliśmy na mostek który znajdował się nie daleko domu. Pierwsze minuty w Hiszpanii i już byłam zadowolona. Jak wróciliśmy zrobiliśmy ognisko. Nicoli nie było. Bawiliśmy się świetnie. Noc spędziłam z Justinem na tarasie owinięta kocem i wtulona w Justina. Rano gdy się obudziłam Justina już nie było . Zeszłam po schodach na dół pachniało czymś pysznym ale nie wiedziałam czym. Weszłam do kuchni zobaczyłam mojego chłopaka jak coś szykuje. Jaki on jest kochany.  Usiadłam na balkonie od strony kuchni dostaliśmy śniadanie. Było pyszne. Przy śniadaniu Christian jak zwykle zaczął się wygłupiać i zaczął pluć piciem przez balkon . Debil <3 Haha nie ma to jak popluć się jedzeniem . Po śniadaniu powiedziałam że chcę pobyć chwile sama. Poszłam na mostek na którym byłam wczoraj z Justinem. Spuściłam nogi na dół , stopy miałam zamoczone w wodzie buty leżały koło mnie . Zamknęłam oczy i zaczęłam rozmyślać . Nim się obejrzałam zobaczyłam Alana . Co on tu robi ? Nie zrozumiał co znaczy chce zostać sama ? Ale Okej niech. Będzie . Milczeliśmy oboje mieliśmy zamknięte oczy i myśleliśmy znaczy ja myślałam nie wiem czy on tez ale raczej tak bo tak to wyglądało . Nagle z oczu popłynęły mi łzy pomyślałam o tym jak straciłam najbliższych z polski i jak bym miała teraz stracić przyjaciół i mojego chłopaka jakoś sobie tego nie wyobrażam . Tak bardzo ich kochałam .  Alan przytulił mnie wypłakałam mu się w ramię nie mówiąc nic . Podziękowałam mu za to . Cieszyłam się w sumie ze do mnie przyszedł. Wróciliśmy do domu siedzieliśmy tam około 1 godziny. Justin grał z Chrisem jakaś tam grę poszłam od razu do pokoju wyszłam do łazienki od razu chciałam się umyć . Do łazienki wszedł Justin gdy brałam ciepła kąpiel . Zasłoniłam się dłońmi i kazałam mu wyjść . Na to mi odpowiedział żebym się nie krepowałam mimo tego i tak byłam . Wyszedł z łazienki a ja dalej relaksowałam się w wannie . Wreszcie czułam się super . Justin spał jak wyszłam . Mój słodziak <3 ubrałam się w to :

Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam lekki makijaż . Do pokoju przyszła Niki . Zaczęliśmy się śmiać cicho bo inaczej byśmy obudziły Justina. Wyszłyśmy na dół  Niki wzięła ciuchy i poszła się przebrać. Obie wyszłyśmy z pokoju . Gdzie byłaś wczoraj ? usiadłyśmy w salonie i zaczęłyśmy grać w jakaś grę. Wygrywałam . Oł jeah <3 Poszłam po sok i zapytałam Niki :
- Gdzie wczoraj byłaś ?
- A na mieście spotkać się z Gabrielem
- że co kurwa  ? : o ale chyba mu tego nie wybaczyłaś ?
- Nie no co ty ja już z nim nie chcę być chce tu poznać kogoś lepszego dlatego wybieramy się wieczorem na dyskotekę . - zaczęłyśmy się obie śmiać. Do salonu przyszedł Chris. Rzucił się na nas i zaczął nas łaskotać . Poszłam na górę obudzić Justina nie spał już był w łazience. Postanowiłam że poczekam na niego w pokoju. Weszłam sobie na komputer. Sprawdziłam co miałam sprawdzić i odłożyłam laptopa. I nagle zasnęłam. Obudził mnie Justin jak wyszedł z łazienki chyba trochę tam siedział skoro zdążyłam usnąć. Pocałował mnie i powiedział '' cześć kochanie '' Justin się przebrał i poszliśmy na dół :
- No to co robimy  ? - krzyknął Chris . Było po 14.
- Hmm może idziemy na miasto  ? - odpowiedziałam. Wszyscy kiwnęli głową i wyszliśmy z domu. Poszliśmy na zakupy haha trochę tego nakupowałam i Niki również chłopcy musieli nieść nasze zakupy wróciliśmy do domu a tu już była 18. Poszłam się zbierać z Nicolą a chłopcy ino grali . Zrobiłam sobie loki, rzęsy pomalowałam odrobinę grubiej niż zwykle ale nie miałam nawalone sterty tuszu ,usta pomalowałam lekko różową szminkę a ubrałam się tak : 

Nicola wyprostowała włosy , nałożyła lekko podkładu oczy pomalowała lekko tuszem i ubrała się tak : 
Zeszłyśmy na dół była już 21 trochę się zbierałyśmy no ale jeszcze musiałyśmy się wykąpać i w ogóle .     -Myślałem że już stamtąd nie wyjdziecie - powiedział Chris 
- Haha śmieszne - odpowiedziałam i wyszliśmy z domu. Klub był nie daleko . Od razu jak weszliśmy pierwsze co zrobiliśmy to oczywiście poszliśmy zamówić drinki potem poszliśmy tańczyć . Niki najpierw tańczyła z nami potem zaprosił ją jakiś chłopak do tańca i całą dyskotekę z nim. Nim zauważyłam Chrisa również nie było też tańczył z jakąś dziewczyną . 
Oczami Nicoli **
Po wejściu do Klubu poszłam po drinka . Wypiłam dwa i poszłam bawić się do przyjaciół. Po chwili zaczepił mnie jakiś przystojny chłopak. Zaprosił mnie do tańca oczywiście że się zgodziłam takim się nie odmawia. Po kilku piosenkach poszłam do baru podszedł do mnie i poprosił mnie żebym wyszła na chwile na zewnątrz. Wyszliśmy :
- Cześć . - wyciągnął dłoń - Matt jestem a ty ?
- Hej. - również wyjęłam rękę - Nicola
- Chciałem zapytać czy podałabyś mi swój numer telefonu . ?
- Jasne - wymieniliśmy się numerami w wróciliśmy na parkiet . Nadal bawiłam się z ślicznym chłopakiem.  Przeprosiłam chłopaka i wyszłam z Klubu bo poczułam się strasznie źle. Ruszyłam w stronę domu. Hiszpania nocą wyglądała cudnie. Potknęłam się . Ale na szczęście nic sobie nie zrobiłam. Za mną ktoś biegł był to Chris .
- Co ty tu robisz ? - zapytałam
- Idę ? - zaczął się śmiać - a tak serio to poszedłem za tobą
- Śledzisz mnie ? - zrobiłam poważną minę
- Haha nie no co ty. Ale wiesz tak jakoś zauważyłem że wyszłaś z Klubu bez reszty więc postanowiłem zapytać czemu wyszłaś ?
-Bo się źle czuję - usiedliśmy na ławce . Gadaliśmy tak może na niej z 30 minut może trochę więcej. Postanowiliśmy wrócić do domu bo trochę późno . Zaczęliśmy się wygłupiać . Wróciłam do domu pożegnałam się z Chrisem i poszłam do pokoju. Emi i reszty nie było pewnie się bawią. Położyłam się do łóżka i zasnęłam . 
Oczami Chrisa **
W klubie wszyscy poszli kupić sobie drinka jak postawiłem na trzeźwość i nic nie piłem . Poszliśmy na parkiet. Zacząłem bujać się w rytmie muzyki < czyli tańczyć > Na parkiecie zobaczyłem piękną brunetkę od razu wpadła mi w oczy. Postanowiłem podejść i zapytać czy zatańczy. Zaczęliśmy się bawić . Była niesamowita jej piękne długie włosy . Podała mi swój numer telefonu a ja jej .  Tańczyłęm z nią  jak żegnaliśmy się to musnęła mnie w usta. Łał byłem zaskoczony.Zobaczyłem jak Nicola wyszła więc wyszedłem za nią. Szedłem za nią aż sie potknęła podleciałem do niej i pomogłem jej wstać . Nicola byłą zdziwiona że idę za nią. Zaczęliśmy gadać i zarówno wygłupiać , Wróciliśmy do domu. Pożegnałem się z Niki i poszedłem do pokoju. Nie zastałem tam nikogo. Poszedłem wziąć długą i relaksującą kąpiel . Nalałem sobie wody . Do pokoju wszedł Alan. Oczywiście nie wchodził mi do łazienki. Wyszedłem z łazienki . Alan ? No nie był w najlepszej formie. Był nieźle upity. Położyłem go do łóżka ubrałem się i poszedłem spać..

Znów oczami Emi **
Nim zobaczyłam Chrisa i Nicoli nie było w Klubie ale z tego co zauważyłam to świetnie  się bawili . Z Justinem i Alanem świetnie się bawiłam nieźle się oboje upili. Alan co prawda całował się z dużą ilością dziewczyn ale miał do tego prawo przynajmniej świetnie się bawił. Przyjechał po nas kierowca Justina. Wróciliśmy do domu. Poszłam do pokoju Justina. Poszłam do pokoju po piżamę i wróciłam do Justina. Przebrałam się w piżamę i poszłam spać. Obudziłam się o 12 wraz z Justinem poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do taty :
- Cześć tata , stęskniłam się co u ciebie ? - usiadłam na fotelu koło balkoniku
- Hej córcia ja też bardzo. U mnie wszystko w porządku a u ciebie ?  Jak się bawisz ?
- A u mnie też . Jak na razie świetnie wczoraj poszliśmy do Klubu i świetnie się bawiłam - do pokoju wszedł Justin do mojego pokoju - Okej tata ja będę kończyła zadzwonię za nie długo Kocham Cię pa - i rozłączyłam się . Podszedł do mnie przywitaliśmy się. Poszłam do łazienki ubrałam to :
Włosy spięłam w kucyka i poszłam na dół . Czekali tam na mnie przyjaciele. Zjadłam śniadanie . I poszliśmy się przejść na plaże wszyscy. Usiedliśmy na piasku obok mnie siedział Justin a z drugiej strony Nicola. Christian cały czas z kimś esemesował . Zapytałam :
- Chris z kim ty tyle piszesz ? może się pochwalisz ? - uśmiechnęłam się szczerze
- Emm z dziewczyną z Klubu - odpowiedziałam mu ino uśmiechem . Przytuliłam się do Justina .  
- No to co robimy? -  zapytał Alan
- Nie wiem może zagramy w prawdę ?  - powiedziała Niki 
- Jasne - wyrwał się Chris - ale ja pierwszy -wydarł się jak byśmy byli głusi . - No to ja do Nicoli . No to jesteś obecnie zakochana ? 
- Trudno mi odpowiedzieć , może powiem tak może nie zakochana ale podoba mi się chłopak z wczorajszego Klubu - odpowiedziała - No to Justin . Bardziej kochasz Emi czy Laurę kochałeś ?  
- Emi - uśmiechnęłam się do chłopaka - Alan, czułeś coś do Laury jak z nią byłem  ?  
- Nie 
- Że serio  ? To czemu tak zrobiłeś ? - zapytał Justin 
- Nie zrozumiecie , No to niech będzie Emily . Jesteś jeszcze dziewicą  ? - zaczęliśmy się wszyscy śmiać  
- Haha tak - ledwo wypowiedziałam te słowo - No to ja wybieram Christiana , ile razy się całowałeś  ?  
- Szczerze ? No to może przekroczy 30 , ale nie wiem nie liczę może mnie nie wiem coś takiego . Alan. Ile razy uprawiałeś sex  ? 
- Yyy haha około 6 - powiedział
- Niezły jesteś - powiedziałam 
- haha to mało niektórzy robili to więcej razy. Okej teraz Nicola . Wypychałaś sobie kiedyś cycki  ? 
- Haha dobra przyznam się. Jak miałam 11 lat. Miałam taką koleżankę co miała takie duże cyce no i wszyscy na nią lecieli i na wakacjach sobie wypchałam jak pojechałam z rodziną że niby mi urosły masakra jakaś, - wszyscy razem z Niki wybuchliśmy śmiechem - Okej stop. Ja Emily. Lubisz oglądać  męskie członki w pornolach ? 
- Hahahaha nie oglądam takich filmów wole na reala . Haha dobra żartowałam . Okej to ja Niki . Masturbujesz się ? 
- Tak przed twoim zdjęciem haha. Serio to nie ja tam wole z chłopakiem - i wszyscy w śmiech - Ja do Justina . Ile cm ma twoja pała ?  
- Hahaha więcej niż twój móżdżek kochana .
- Haha nie możesz mieć aż takiej dużej kłamco . - powiedziała Niki 
- Okej wiecie co chodźmy na miasto . - zaproponowałam . Wstaliśmy i ruszyliśmy plażą do miasta. Na mieście Chris odszedł od nas chyba poszedł spotkać się  z tą dziewczyną a my poszliśmy do jakiegoś pobliskiego baru na plaży. 
Oczami Chrisa **
Na plaży było śmiesznie . Cały czas pisałem z Meg < tak nazywała się dziewczyna z Klubu > poszliśmy na miasto plażą jak przyjaciele poszli do baru powiedziałem że lecę na spotkanie. Oczywiście było to spotkanie z Meg. Pożegnałem się z przyjaciółmi i poszedłem na wyznaczone miejsce spotkania. Przyszedłem punktualnie . Przywitałem się z dziewczyną. Zaś gdy ją zobaczyłem nogi mi zmiękły . Przywitałem się z dziewczyną i zaprosiłem ją do pobliskiej kawiarni. Zamówiliśmy coś do picia zacząłem rozmowę :
- Ślicznie wyglądasz - uśmiechłem się
- Dziękuje ty też , mieszkasz tutaj ?
- Nie ja jestem z Atlanty przyjechałem tu na tydzień a ty ?
- Tak ja tutaj jestem uwięziona .
- Dlaczego ? Przecież tutaj jest pięknie
- No tak ale niestety rzadko spotykam tak ładnych chłopaków jak ty - uśmiechnęła się słodko
- Dziękuję , ty też jesteś bardzo ładna - odwzajemniłem uśmiech .
- Dziękuje to co idziemy się przejść na plaże - pokiwałem głową że tak. Wyszliśmy z kawiarni . Od knajpy było około 10 minut na plaże . Chodziliśmy tak około 1 godziny i rozmawialiśmy . Odprowadziłem ją do domu . Pod domem dziewczyna żegnając się ze mną zaś mnie pocałowała i powiedziała że jeszcze się musimy zobaczę i ma racje zobaczymy się. Wróciłem do domu. Wszyscy byli u siebie w pokoju więc także ruszyłem do swojego. Alan siedział na laptopie i z kimś czatował.Opowiedziałem mu o tej dziewczynie . I poszedłem spać 
Oczami Emi ** 
Poszliśmy do tego baru. Zamówiłam sobie ino sok pomarańczowy . Jacyś ludzie zaczęli śpiewać karaoke . Nie umieją śpiewać a im to tak zajebiście wychodzi. Haha postanowiliśmy również się zapisać i zaśpiewać przynajmniej będzie śmiesznie. Weszliśmy na tą scenę i zaczęliśmy śpiewać i się śmiać ludzie zaczęli nam bić brawa i pomagać śpiewać. Ja to już tam prawie leżałam ze śmiechu. W domu nie zastaliśmy Chrisa. Poszłam do pokoju Justina legliśmy na łóżko i zaczęliśmy się namiętnie całować 

------------------------------------------------------------------------------------------------------->
Hej. :) Dziękuję za te 6 komentarzy ;* Wiem rozdział krótki i nudny ale pisałam go dzisiaj za komentarze . Dziekuję jeszcze raz. Dziękuję również że ktoś to czyta ; * jeżeli będzie 6 lub 7 komentarzy to dodam kolejny rozdział dłuższy i postaram się szybko napisać. Dziekuję wam jeszcze raz <3
ps. oglądałam wczoraj film '' Never say never '' i normalnie aż przy nim płakałam pewnie nie tylko mnie wzruszył . I wgl Justin jest taki slodki ze ja <3 i jeszcze raz przepraszam że taki krótki <3
no i jak zauważyliście mamy nowych bohaterów Matta i Meg. Nie będę się o nich rozpisywać zobaczycie jacy są w opowiadaniu . ;* 

środa, 4 kwietnia 2012

przeczytaj :D

hej :) chciałam wam coś napisać :)
Zacznę od tego że chciałam w ogóle zapytać się czy ktoś tu  wgl wchodzi. Doszłam do wniosku że skoro nikt to  nie będę go pisać . ;] usunę wszytko ;] jeżeli czytasz tego bloga to proszę zostaw coś po sobie bo nie wiem czy to ma sens pisać bo nie bede pisac sama dla siebie skoro moge miec to na kompie i tez sobie czytac ;* a no i wpadłam na taki pomysł ze jezeli nie bedzie w 5 rodziale minimum 6 komentarzy to na razie nie napisze 6 rodziału . Chciałam wam podziekowac za te komentarze ktorzy niektorzy pisza dziekuje :***

http://www.youtube.com/watch?v=CHVhwcOg6y8&ob=av2n

chciałabym znow tego chłopaka ;)

czesc ;]
ps. wiem ze nie bedzie tych komantarzy ale mam nadzieje < nadzieja matka glupich ;( >

sobota, 31 marca 2012

Rozdział 5 ! ♥

'' Byliśmy w Hiszpanii leżałam na kocu z Justinem w świetle gwiazd w pewnym momencie pocałował mnie i zapytał czy zostanę jego dziewczyną odpowiedziałam że tak i po chwile Justin .. '' a tu nagle obudził mnie tata . Poszłam do szafy ubrałam to :
Poszłam do łazienki, włosy zostawiłam rozpuszczone.Zeszłam na dół poszłam od razu do auta. Nie zjadłam nawet śniadania bo nie chciało mi się robić. W szkole na długiej przerwie poszłam na stołówkę. Alan siedział sam przy stoliku. Nie zgadniecie co zobaczyłam. Laura migdaliła się ze swoim nowym chłopakiem. Żałosna dziewczynka. Podeszłam do przyjaciół/ Alan siedział sam. przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam koło Biebera. Bawiłam się świetnie pod koniec przerwy < 5 minut > do dzwonka poszłam do szafki. Podleciał do mnie Alan :
-  Emi. Chciałem z tobą pogadać
- I co ?
- I mogłabyś spotkać się ze mną po szkole ?
- Nie wiem bo może wypadnie ci coś ważniejszego
- No proszę na 10 minut.
- Dobra czekam pod szkoła - poszłam do sali w której miałam lekcje . Miałam lekcje z Niki powiedziałam jej że po lekcji  zostaje pogadać z Alanem. A może to nie zbyt dobry pomysł ? A co tam. Dziś w szkole nie było Chrisa. Ciekawe czemu ale po południu idę na deskę. Po lekcjach czekał na mnie Alan . Podeszłam i ruszyliśmy w stronę mojego domu
- Co chciałeś ? - zapytałam
- Chciałem cię przeprosić za moje zachowanie, zachowałem się jak jakiś dzieciak nie powinienem cię traktować ciebie i reszty jest mi strasznie przykro.
- To nie zmieni niczego
- Proszę cię daj mi jeszcze jedną szansę
- Myślisz że mogę ci teraz to wybaczyć że będzie tak jak dawniej ?  Że jedno przepraszam wystarczy ?  Że będziemy chodzić wszędzie jak dawniej ? To nie jest takie łatwe
- Rozumiem cię a przemyślisz to chociaż  ? - pokiwałam głową że tak i poszłam do domu . I co ja mam mu wybaczyć . Bo nie zachował się fajnie w stosunku do nas. Przemyślę to i zobaczymy jak będzie. Poszłam przywitać się z tata i poszłam na górę.Postanowiłam zostać w tym co jestem tylko zdjęłam biżuterie i położyłam torbę. Poszłam zjeść obiad. Tata zaś wychodził . No to poszłam na komputer bo miałam jeszcze 30 minut. Zapukał ktoś do moich drzwi. Chris zawitał w progu. Przywitaliśmy się i pojechaliśmy na Skatepark.Jeździliśmy no i postanowiłam sobie usiąść Chris usiadł koło mnie:
- Chris muszę się ciebie o coś zapytać - powiedziałam
- Tak ?
- Bo dziś po szkole gadałam z Alanem i on zaczął mnie przepraszać za swoje zachowanie i w ogóle i zapytał czy mu wybaczę no i ja nie wiem co mam robić poprosił mnie żebym to przemyślała i dała mu znać i co ja mam zrobić ?
- A chcesz mu wybaczyć ?
- No nie wiem , chyba tak ale nie zachował się fajnie
- No nie ale skoro chcesz mu wybaczyć to mu wybacz . Emi a a a ty czujesz coś do niego ?
 -  Szczerze ? Sama nie wiem strasznie mnie zranił ostatnio swoim zachowaniem. I teraz już sama nie wiem czy czuje coś do niego czy .. - nie skończyłam - idziemy jeździć ? - wstałam z ławki i poszłam na rampy. Za nadgarstek chwycił mnie Chris
- Czy do kogo ?
- Nie ważne , chodź jeździć a nie marudź - poszliśmy jeździć. Bawiliśmy się świetnie aż do 22. Potem już musieliśmy iść do domu bo nasi rodzice zaczęli się martwić. Po drodze Christian musiał zacząć się wypytywać o kogo mi chodziło. :
- To możesz mi powiedzieć o kogo ci chodziło na Skateparku ? - zapytał i zatrzymał deskę
- Christian czemu musisz się o to wypytywać ? Ja nie chcę o tym gadać nie mam szans u tego chłopaka podoba mu się inna więc nie mam na co liczyć - przyśpieszyłam a z oczu pociekły mi łzy
- Dobrze jak chcesz, przepraszam że cię o to w ogóle zapytałem możemy o tym zapomnieć - pokiwałam głową że tak i przytuliłam go z całej siły dojechałam do domu pożegnałam się z Chrisem i weszłam do środka. Taty nie było. Ktoś zapukał do moich drzwi. Był to Justin. Wpuściłam go do domu. Ledwo wszedł i się przewrócił nie był on za trzeźwy . Kazałam mu usiąść na kanapie. Usiadłam koło niego i powiedziałam
- Justin dlaczego się tak opiłeś i czemu przyszedłeś do mnie ?
 - Ja , ja , ja nie wiem - spadł na kanapę i był w pozycji siedząco leżącej
- I jak ty niby chcesz dojść do domu w takim stanie ? - nie był chyba nawet w stanie odpowiedzieć - No Justin słyszysz mnie ? - a on dalej nic. Postanowiłam zanieść go do mojego pokoju. Zaniosłam jakoś i zeszłam na dół bo usłyszałam jak tata wraca :
- Kochanie dlaczego jeszcze nie śpisz już późno. - powiedział tata
- A tak jakoś. Tato bo ten Justin no właśnie i on się opił i przyszedł do mnie i on nawet nie dotrze do domu jest ledwo mówi i może zostać u mnie na noc oczywiście zrobię mu łóżko na ziemi ?
- Pewnie jak tak się opił to niech lepiej zostanie. - dałam tacie smoka w policzek i poszłam na górę . Zrobiłam chłopakowi łóżko na ziemi i zdjęłam mu koszulkę i buty i położyłam do łóżka ja poszłam do łazienki się umyć. I położyłam się do łóżka myślałam że Bieber śpi a nagle zaczął mówić :
- Emi, czy ty kochasz Alana ?
- Nie a dlaczego się pytasz ?
- Bo jak go pocałowałaś było widać że to nie tak bo cię nauczycielka sprowokowała ino tego chciałaś - nagle zachciało mu się mówić mógłby iść spać
- Nie nie kocham go. Idź spać - położyłam głowę na poduszkę
- Cieszę się że jedziemy razem do Hiszpanii - wstał i dał mi cmoka w policzek i lęgnął koło mnie.Nie wiedziałam co on robi. Ale leżałam dalej .
- Justin co ty robisz  ? Wracaj do siebie.
- Nie . Emi chciałem ci coś powiedzieć pewnie uznasz mnie za idiotę i mi nie uwierzysz bo jestem lekko pijany - odwróciłam się do niego i patrzyliśmy sobie prosto w oczy - ale ja ci to muszę powiedzieć bo nie wytrzymam. Ja ja . ja się w tobie zakochałem - i pocałował mnie namiętnie. Że co ?  Co on mówi . Nie wierze normalnie w to co usłyszałam . Dziś mi pewnie tak mówi a jutro o tym zapomni więc nie będę się jarać. - i pamiętasz co mówiłem ci o tej dziewczynie że coś do niej czuje a nie do Laury . To właśnie było o tobie.
- Justin ja wiem że ty ino teraz tak mówisz jutro o wszystkim zapomnisz i znów będziemy ino przyjaciółmi chcesz to niszczyć ? Ja też coś do ciebie czuje ale ty jutro nic nie będziesz pamiętać więc o czym my w ogóle rozmawiamy teraz powinieneś wracać do siebie. - Wyszedł z mojego łóżka i poszedł spać. Z oczu popłynęły mi łzy. Czemu ? Dlaczego mi nie powie tego na trzeźwo ino po pijaku ?  A może dobrze że jutro nie będzie tego pamiętał . Bo jeżeli będziemy razem to już nie będzie tak jak kiedyś jeżeli się rozstaniemy. Kocham go ale właśnie zawsze jest to ale. Poszłam spać. Rano obudziłam się a Justina nie było za to zobaczyłam kartkę która leży na moim biurku na której pisało '' Emi, ja wszystko pamiętam co ci wczoraj pamiętam również pamiętam to co mi powiedziałaś moje słowa były do ciebie szczere i chciałbym żeby twoje tez były. xoxo Justin '' Pierwsze co pomyślałam to że to jest nie możliwe. Podobam się najsławniejszemu chłopakowi na świecie. Ok mniejsza a to. Poszłam na dół. Taty jak zwykle nie było. Nie ma w ogóle dla mnie czasu. Przykre. Wzięłam coś do jedzenia i poleciałam na kanapę. Włączyłam TV . Do domu wrócił dad. Zapytał mnie czy nie chce iść z nim na zakupy jasne że się zgodziłam bo nie wiem kiedy zaś będę miała okazję. Poszłam do pokoju po ciuchy ubrałam to :
Pomalowałam lekko rzęsy włosy rozpuściłam i wyszłam z domu.Pojechaliśmy z tata do dużego centrum które miało nazwę z tego co pamiętam '' Stradivariuss ''  Było ogromne wręcz. Chodziliśmy około 3, 4 godzin. Kupiłam bardzo mało rzeczy. W sumie to kupiłam ino to : 
 

 No i to było wszystko ale nie powiem bo bawiłam się z tata świetnie. Converse  są mega normalnie szukałam takich w Polsce ale nie mogłam nigdzie znaleźć . W ogóle dziś spoko rzeczy kupiłam . Ale idźmy dalej. Przed centrum widziałam Gabriela jak całuje się z Niki chciałam się przywitać więc podeszłam . Normalnie zaniemówiłam jak to zobaczyłam dałam Gabrielowi z liścia i poszłam do taty. Ten frajer zdradził Niki. Co za szmata. Muszę powiedzieć o tym Nicoli. Ta dziewczyna była do niej strasznie podobna więc myślałam że to ona. Nie mogę zachował się jak normalnie nie wiem. Jak go dorwę na ulicy to nie wiem co mu zrobię. Nie chciałam się teraz awanturować bo tata. Wsiadłam do samochodu była już 16. Napisałam do Justina czy się spotkamy napisał że ok. Za 30 minut byłam w domu wniosłam zakupy i od razu wzięłam deskę i pojechałam do Justina. Zapukałam . Wpuścił mnie do środka nie było nikogo po za nami i meblami . Usiadłam na kanapie. Nie odzywając się pocałowałam chłopaka. :
- Moje słowa też były szczere . I chciałam cię przeprosić za to co powiedziałam że każdy facet jest taki sam i że zawsze macie taką samą gadkę - powiedziałam
- Nic się nie stało. - przytulił mu . Powiedziałam mu sytuacje z Gabrielem pożegnaliśmy się i poszłam do Nicoli . Zobaczyłam przed domem Niki Gabriela jak się całują od razu wpadłam w agresje i podbiegłam do nich .I powiedziałam :
- Z każdą dziewczyną się tak całujesz  ?
- O co ci chodzi Emili ? - powiedziała Nicola
- No może Gabriel ci powie ?
- No bo .. -  zaczął ten frajer
- No bo kurwa zdradziłeś Niki nie wiem z jaką kurwą i ile ich było ale nie ręczę za siebie pedale nie dojebany - wyskoczyłam do niego z pięściami Niki nas rozdzieliła
- PRZESTAŃCIE ! Gabriel czy to prawda ?
- Tak ale ja bardzo tego żałuje - chciał pocałować Niki ale ona dała mu z liścia i wbiegła z płaczem do środka.
- Zadowolony  jesteś ? - zajebałam mu zaś z liścia i pobiegłam do Nicoli . Przytuliłam ją jak najmocniej i zaczęłyśmy gadać dopiero po 30 minutach. Powiedziałam jej o tym co się wydarzyło z Justinem . Cieszyła się że chociaż ja jestem szczęśliwa. Do domu wróciłam o 22 . Byłam zmęczona i od razu poszłam spać. Następnego dnia wstałam o 6. Dziś piątek czyli wykurwiamy do Hiszpanii. Wzięłam ciuchy ubrałam się tak : 
Poszłam do łazienki umalowałam rzęsy i włosy spięłam w kucyka . Zeszłam na dól. Dada już na mnie czekał . Pognałam do samochodu i ruszyliśmy do szkoły. Miałam lekcje z Laurą , Bieberem i Alanem . Przywitałam się całując w usta z Justinem wszyscy byli zaskoczeni . Ale miałam to w dupie w końcu się kochaliśmy. Usiadłam z Bieberem . Miałam biologie z tą niedojebaną nauczycielką. Kurwa zaś do mnie zaczęła pierdolić:
- Widzę że Panna Emily przyszła na lekcje ja po takiej kompromitacji bym nie przychodziła 
- Raz ja nie jestem do Pani podobna nawet bym nie chciała . A dwa to pani się skompromitowała a nie ja więc proszę nie zaczynać bo wysłanie mnie do dyrektorki nie przyniesie pani żadnych efektów 
- Oj młoda damo ja się nie skompromitowałam lecz ty. I nie kłóć się ze mną bo wiesz że mam racje. Ale zostawienie cię w tej klasie owszem przyniesie mi. 
- Proszę pani z biologią to ja nie mam żadnych problemów a skoro mam dobre oceny nie może mnie pani udupić. I to Pani wie że ja mam rację. Więc proszę się ze mną nie kłócić i usiąść łaskawie na dupie i korzystać puki pani ją jeszcze ma. ! - nie odpowiedziałam mi i usiadła . Jak ja jej nienawidzę że normalnie nikt sobie tego nie wyobraża . Po lekcji Justin gdzieś tam poszedł a do mnie podeszła Laura :
- Odpierdol się od Justina dobrze ci radzę 
- Haha on już nie jest twój sama tak zadecydowałaś a po za tym co ty mi możesz zrobić ? Weź dziewczyno czy ty nie rozumiesz że ja z tobą wygrałam i się ciebie nie boje weź skończ bo ja ci coś mogę zrobić ale to ja ci dobrze radzę.- odeszłam . Do długiej przerwy nie widziałam się z żadnym z moich przyjaciół ani z moim chłopakiem. Na stołówce już wszyscy siedzieli. Przywitałam się ze wszystkimi. Gabriel lizał się z jakąś dziewczyną. Haha okej udam że mnie to wcale nie bawiło. Niki bawiła się całą przerwę ok przynajmniej tak wyglądała. Mam nadzieje że już nie przejmuję się tym frajerem . Pod koniec przerwy poszłam do szafki. Zobaczyłam Alana : 
- Alan zaczekaj ! - krzyknęłam . Zatrzymał się - wiesz ja myślałam nad tym o czym ostatnio rozmawialiśmy i wiesz postanowiłam ci dać jeszcze jedną szansę ino jej nie zmarnuj , jeszcze ino pogadam z resztą przyjaciół ale ich też musisz przeprosić 
- Dziękuję mogę cię przytulić  ? - przytuliłam go - jeszcze raz przepraszam. Dałabyś dziś rade z resztą przyjść na Skatepark o 16 ? 
- Przepraszam ale nie dam rady bo jedziemy na tydzień do Hiszpanii. 
- Okej nic się nie stało . Ok leć czekają na ciebie - stał tam Justin , Niki i Christian 
- Chodź ze mną - wzięłam chłopaka za rękę i poszliśmy . Alan przeprosił wszystkich i wpadliśmy na pomysł że możemy mu to wybaczyć i żeby pojechał z nami do Hiszpanii ale pod jednym warunkiem niech nie próbuje czegoś kombinować Zgodził się . Znów było tak jak nie dawno . Fajnie wesoło i cała paczka w komplecie. Po szkole odprowadził mnie Justin do domu. Żegnałam się z Justinem a mój kochany tatuś . Pocałowałam chłopaka i odszedł za to ja weszłam do środka. Ledwo weszłam do środa a już zostałam napadnięta pytaniami. :
- Moja córeczka zaś się zakochała
- Tato przestań - rzuciłam do taty poduszką 
- O nie przesadziłaś - tata zaczął mnie gonić . Zaczął mnie łaskotać i tak bawiliśmy się aż się nie zmęczył . 
- Kochanie mam dla ciebie prezent mam nadzieje że ci się spodoba - z siatki dad wyjął pudełko w którym był strój kąpielowy który wyglądał tak : 

O mój boże ten strój jest prze cudowny. Rzuciłam się tacie na szyje i zaczęłam go całować.Poszłam pakować się do góry. Po spakowaniu poszłam odświeżyć się do łazienki i na dole już na mnie czekali. Pożegnałam się z tata oczywiście opiekuńczy tatuś kazali im się mną opiekować. No i wsiadaliśmy . Dojechaliśmy na lotnisko . Oczywiście jeszcze ta odprawa. W samolocie ja siedziałam koło Biebera a oni siedzieli trzech przed nami. W samolocie zasnęłam na ramieniu Biebera. Obudziłam się dopiero w Hiszapnii .... 

---------------------------------------------------------------------------------------------------- >
No to macie 5 rozdział. Hmm nie wiem czy wam się spodoba jeżeli tak zostawcie po sobie koma jeśli możesz. Dziękuję z góry. Jeżeli są jakieś błędy to przepraszam. Nie wiem kiedy będzie kolejny i za to przepraszam. I przepraszam ze musicie tak długo czekać oczywiście jeżeli to ktoś czyta . 
ps. jeśli chodzi o to ze nie pisze czegoś takiego jak '' umyłam głowę '' to jasne ze myje ja codziennie. bo moja kol stwierdziła ze w tym odpowiadaniu nie pisze ze myje głowę . 
Dziękuję jeżeli tu wszedłeś <3 


piątek, 23 marca 2012

Rozdział 4 ! ♥


... Nie wiedziałam co mam robić. Jak mam z nim pogadać. Gadałam jeszcze chwilę z Niki bo później szła do Gabriela. Leżałam i rozmyślałam . Cała niedziele przeleżałam przed telewizorem z zjebany nastrojem.  Zasnęłam przed TV. Rano o 6 obudził mnie tata. Zaś zaczyna się koszmar. Poleciałam szybko na górę wybrać ubranie z szafy zdecydowałam się na to :
I szybko poszłam do łazienki. Włosy miałam rozpuszczone. Szybko się umyłam i wykonałam resztę czynności porannych. Wyszłam była już 7 . Zbiegłam szybko na dół i zjadłam śniadanie. Tata już czekał w aucie i coś tam szperał. Wsiadłam do auta i rozmyślałam nad tym jak mam porozmawiać z Alanem. Dojechałam do miejsca Tortur przez wielkie T. Poszłam do łazienki spóźniłam się na lekcje 10 minut. Ale miałam to w dupie codziennie się spóźniam , weszłam do klasy. Zobaczyłam Alana i Biebera. JB uśmiechnął się do mnie a Alan patrzył w zeszyt. Usiadłam na końcu. Lekcja minęła bardzo szybko. Wyszliśmy z klasy wyszłam ostatnia. Alan był nie daleko. Zawołałam :
- Alan zaczekaj ! - podbiegłam do niego - Możemy się spotkać po szkole bo chciałam z tobą porozmawiać ?
- Ja z tobą też
- Okej to u mnie o 15 ?
- Dobrze - Rozeszliśmy się. Ciekawe o czym chce ze mną porozmawiać . Może o tym że to już koniec wszystkiego między nami nawet przyjaźni. ? Ja tak nie chcę. Poszłam do szafki. Stał tam Chris. Podszedł do mnie, przywitaliśmy się :
- Hahaha nieźle byłaś sklepana w sobotę  - powiedział
- Ja ? Niki mówiła że nie było ze mną tak źle
- Nie no żartuję nie było źle. Idziesz dziś na Skatepark  ?
- Nie wiem może pójdę ale tak o 17 ,18 napisze ci jeszcze SMS ok ?
- Ok a czemu dopiero tak późno ?
- No bo Alan do mnie przychodzi -
- Okej to napisz mi esa. - zadzwonił dzwonek. Poszłam do sali. Nie spóźniłam się tym razem. Miałam teraz z sylikonowymi cyckami. I z nikim z kim gadam. No zajebiście po prostu. Siadłam na miejscu Laury. Zaczęła się dyskusja z tą idiotką :
- Nie pomyliły ci się miejsca - powiedziała skrzywiając ten jej krzywy ryj
- Hahah nie !
- No chyba tak bo to moje miejsce
- Tsa ciekawe gdzie masz tu napisane że to twoje. Coś jeszcze bo nie chce mi się z tobą kurwa rozmawiać ? - usiadłam w ławce tam gdzie siedziałam nie ustąpiłam jej miejsca. Myśli że jak ustawia wszystkich po kątach to mnie też może ? No kurwa chyba nie. Nie dam sobą pomiatać jak szmata no jak szmata nie wyglądam i nią nie jestem. 2 lekcje pod rząd minęły mi bardzo nudnie nic na nich nie robiąc ino słuchanie muzyki to było moje zajęcie. Teraz przerwa na lunch. Poszłam na stołówkę. Wzięłam jedzenie i poszłam usiąść do wolnego stolika.  Siedziałam chwile sama . Chyba paczka z która przez ostatnie dni siedziałam nie zauważyli mnie. A to nawet dobrze. Siedziałam za takim filarem . Chris brał jedzenie no i mnie zauważył co za pech nie chciałam żeby mnie ktokolwiek widział z paczki nie chciałam się im tłumaczyć dlaczego nie podeszłam. Niki ino wiedziała czemu no i może Alan. Nie chcę tam siedzieć gdy jest Alan znaczy nie że temu że on tam jest ino nie chcę żeby on milczał gdy ja tam będę. Bo za pewne tak będzie. Dlatego wolałam posiedzieć sobie sama. No ale Chris do mnie podszedł. Zapytał mnie czemu siedzę tu tak sama a nie z ekipa , nie odpowiedziałam mu. Usiadł koło mnie. Powiedział :
- Nie chcę się wtrącać ale już jak byłaś na Skateparku w sobotę jak jeździłaś po tej rampie to nie byłaś tak uśmiechnięta gdy zobaczyłem cię po raz pierwszy w Skateparku. Potem gdy gadałaś z Justinem to było coś nie tak bo patrzyłem na was , za co przepraszam że się patrzyłam. I nie gadałaś z Alanem a zawsze was widziałem w szkole razem. Coś się stało po między wami ?
- Nic się nie stało że się na nas patrzyłeś haha - uśmiechnęłam się - ale przepraszam nie chcę o tym gadać
- Okej. Ale proszę cię cokolwiek się stało weź się uśmiechnij i korzystaj z życia w ten lepszy sposób
- Postaram się
- Obiecasz ?
- Tak - uśmiechnęłam się szczerze. Zaczęłam wygłupiać się z Chrisem. Aż mi tego brakowało 
od kilku dni. Wtedy poczułam się jak by wszystko było dobrze. Lecz szczerze nie było. Zadzwonił dzwonek. Niki zobaczyła mnie i Chrisa podeszła do nas. Przywitaliśmy się. Zapytała czemu do nich nie podeszliśmy ja milczałam. Wiedziała o co chodzi. Christian walnął mnie w rękę oczywiście nie bolało. Zaczęliśmy się śmiać. No i poszliśmy na lekcje. Po lekcjach przed szkoła złapał mnie Alan . Nie zgadniecie co powiedział. No to powiedział że nie może się dziś ze mną spotkać bo ma coś ważniejszego do zrobienia . Okej powiedziałam że nic się nie stało. Poszłam do domu. Zadzwoniłam do Chrisa i Niki czy idą na lody albo na deskę. Dziś wybraliśmy lody. O 14;30 mieli być u mnie. Poszłam szybko się odświeżyć bo była już 14. Hmm byłam punktualna. Wzięłam kasę i wyszłam z domu. Przed domem na mnie czekali dwa debile. Poszliśmy do parku. Kupiliśmy se lody i zaczęliśmy się obżerać może pójdzie w cycki. Wygłupialiśmy robiliśmy głupie ale zajebiste zdjęcia a tu nagle z daleka widzę kogo. Alana i Laurę ?  Moja mina wyglądała typowo tak ;oooo ' była w ogóle zaskoczona. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Justin pojechał na 2 dni do Kanady a ta już się zabawia wiedziałam że to kurwa. Ale Alan zniżył się to takie stopnia. Sama nie mogłam w to uwierzyć. Ale jakoś nie chciało mi się teraz zawracać nim głowy bo świetnie się bawiłam . Powiedziałam żebyśmy stąd poszli bo nie chcę sobie popsuć nastroju . Uszanowali moją decyzję i poszliśmy do Skateparku nie mieliśmy desek ale nie były nam wcale potrzebne ważne że mieliśmy spodnie. Haha zjeżdżaliśmy na dupie . Nie mogłam się tam powstrzymać ze śmiechu leżałam tam ze śmiechu i się turlałam . Ludzie patrzyli się na nas jak na debili. A my wtedy jeszcze większy śmiech. Nie było aż tak dużo ludzi ale trochę było. Po świetnym dniu zabawy i rozczarowaniu bawiłam się świetnie. Po Skateparku poszliśmy do mnie taty i tak nie było bo gdzieś wyszedł do swojej koleżanki z pracy. Doszliśmy do mnie. Powiedzieli że mam na serio fajna chatę. Ale okej. Powiedziałam że mogą czuć się jak u siebie w domu. Haha Christian wcale nie był z tego powodu załamany. Od razu otworzył sobie lodówkę zrobił sobie jedzenie. Wyjęłam jakieś słodycze z szafki i poszliśmy oglądać telewizor.Oglądaliśmy jakiś horror na którym zamiast się bać i krzyczeć my nie mogliśmy opanować się ze śmiechu. Dawno tak dobrze się nie bawiłam. Była już 22 poszli sobie , zostawili mnie sama. Poszłam do pokoju usiadłam na laptopa. Bieber dodał posta ' Już jutro na szczęście wracam, stęskniłem się za wami <3 ' haha słodki <3 Też się cieszę że wraca mam nadzieje że jak przyjedzie też będziemy się dobrze bawić. To moja wina że tak ostatnio przymulałam za dużo myślałam o Alanie ale po tym co dziś zobaczyłam jeszcze trzymających się ich za rękę to zmiękłam . Popisałam chwile z Biberam i poszłam spać bo jutro szkoła. Dad obudził mnie zaś o 6. Poszłam do szafy i wybrałam to :  
Jak zwykle poszłam do łazienki no i wykonałam czynności te co zawsze. Dziś zrobiłam sobie kreski < na oczach oczywiście > poszłam do kuchni zjeść. Tata zapytał się mnie co zamierzam dziś robić powiedziałam że jeszcze nie wiem może posiedzę w domu. Tata zaś mi oznajmił że wieczorem wychodzi do koleżanki zaczęłam się śmiać bo dad ostatnio często wychodzi do swojej '' koleżanki '' haha. Poszłam do samochodu. Lekcje były nudne przerwy z resztą też  . No a teraz był lunch. Poszłam na stołówkę Niki z Chrisem od razu mnie zawołali . Podeszłam ino my troje zaczęliśmy się brechtać nikt nie wiedział o co chodzi sylikonowe cycki zaś z nami BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ czemu ona musi siedzieć z nami ona mnie rozwala swoją głupotą. Przy stoliku nie przywitałam się ino z Alanem i Laurą. Laura była jakaś jebnięta mówiła jakieś denne swoje historię i nikt się nie śmiał po za Alanem. W końcu powiedziała jakąś 5 swoją denna historie i oczywiście myślała że będziemy się śmiać no ale zaś ino Alan zaczął się śmiać. Na reszcie dzwonek myślałam że już tu nie wytrzymam z nią boże dziękuję ci że mogłam się od niej uwolnić. Dziwne trochę Alan podrywa dziewczynę przyjacielowi. Przy szafce złapał mnie Alan : 
- Spotkasz się ze mną po szkole bo chciałem pogadać ? - powiedział patrząc się na mnie 
- Hahaha czekaj ty sobie ze mnie jaja robisz ? 
 - Niby czemu ? 
- Ja pierwsze przeżywam to że się do mnie nie odzywasz prawie w ogóle się nie uśmiecham a ty mnie pytasz czy się z tobą spotkam bo chcesz ze mną pogadać ?  No chyba sobie jaja robisz. Nie jestem zabawką . Idź do swojego przyjaciela dziewczyny no chyba że jedzie na dwa fronty . Krócej jeżeli nie zrozumiałeś. Po prostu SPIERDALAJ - wygarnęłam mu wszystko i jebłam drzwiami od mojej szafki szkolnej. Zobaczyłam jak Chris stoi nie daleko i był uśmiechnięty. Chyba wszystko słyszał co powiedziałam do Alana :
- Wszystko słyszałeś ? - zapytałam 
- Tak, nie wie czy chciałaś mu to powiedzieć czy nie , skoro to przez niego byłaś smutna to jestem z ciebie dumny - wziął i mnie mocno przytulił. Cieszyłam się że mam przy sobie Chrisa od kilku dni mi 
się świetnie z nim gada. Chyba ciesze się że powiedziałam to Alanowi. Bo dlaczego ja mam być dla niego jakąś zabawką jak ja mogłam być taka głupia i chciałam mu powiedzieć że ten pocałunek coś dla mnie znaczył. Jeszcze gorzej by było. A Laura jest z siebie zadowolona że ma dwóch chłopaków u boku. A może dla Biebera to lepiej że on z nią będzie bo przecież jemu podoba się jakaś panna. Na tej lekcji opowiedziałam wszystko Niki była zaskoczona. Powiedziała że jeżeli on mnie tak traktuje to dobrze zrobiłam. Zapytałam jej czy mówimy o tym Justinowi powiedziała że narobimy jej jutro niezłego przypału. Niki opowiedziała mi cały plan potem ino jeszcze Chrisowi go powiemy. I dajemy. Dziewczyna nigdy już z nami nie powinna zacierać. Po szkole czekał Bieber pod szkołą. Za mną szła Barbie chciałam do niego podejść i się przywitać. Ale ona była szybsza i jakoś nie miałam ochoty tam z nią stać. Bieber zawołał mnie udawałam że nie słyszę. Z oczu po płynęły mi łzy gdy schodziłam po schodach . STOP Emi kurwa weź się w garść jesteś szczęśliwa. Od razu uśmiech pojawił mi się na twarzy gdy przypomniałam sobie wczorajszy dzień.  Doszłam do domu. Od razu przed telewizor. Poszłam sobie po laptopa ale lipa była więc zaczęłam oglądać TV. Nic ciekawego nie leciało . Usnęłam przed telewizorem. Gdy się obudziłam obok siebie zobaczyłam JB. ;O ? Leżałam ja jego kolanach i bawił mi się włosami. Gdy się obudziłam zapytałam go :
-  Co ty tu robisz ?
- Siedzę twój tata mnie wpuścił i gdzieś wyszedł powiedział że mogę poczekać aż się obudzisz nie jesteś zła ? - podniosłam się z jego nóg.
- Nie no co ty. A ty nie powinieneś być u .. a zresztą nie ważne - przytuliłam go - no to witaj z powrotem . I jeszcze chciałam cię przeprosić za sobotę jeżeli coś głupiego powiedziałam lub zrobiłam
- Tak powinnaś . Nie chciałaś mnie pocałować - oboje wpadliśmy w śmiech
- A sorry powinnam była to zrobić. Nie no joke. - była dopiero 16 trochę wcześnie - Ej bo jest trochę wcześnie może pójdziemy na Skatepark pojeździć ?
- Poszedłbym ale nie wziełem deski
- Spoko pożyczę ci mam 3 - poszliśmy do pokoju dałam mu deskę i pojechaliśmy na Skate park . Dojechaliśmy nie widziałam Chrisa. Zaczęliśmy się wygłupiać z Justinem było śmiechowo dziękuję Bogu że znalazłam tak zajebistych przyjaciół. Jak jechaliśmy na rampie to spadłam na niego dotykaliśmy się ustami ale nie całowaliśmy się zeszłam szybko z niego. Bawiłam się świetnie. Justin zapytał się mnie :
- Emi mam do ciebie takie szczerze pytanie ?
- Tak ?
- Kto ci się podoba?
- Mi ?  Dużo chłopaków jest ładnych ale na razie w nikim się ani nie zakochałam ani nie zauroczyłam od kąt tu jestem.
- Serio ?
- Tak
- Szkoda
- Czemu ,
- no bo chciałbym żebyś była szczęśliwa z chłopakiem z którym chcesz być
- Dziękuję ja też chcę żebyś był szczęśliwy ale nie z Laurą ..
- Czemu nie z nią ?
- Bo ona na ciebie nie zasługuje .. Jeżeli mam być szczera radzę ci skończ to szybko bo się przejdziesz
- Czemu ?
- Wiesz co robi się zimno chodźmy do domu - nie chciałam mu odpowiadać na to pytanie była już 22 zawineliśmy się do domu. Odprowadził mnie pod domem oddał mi deskę. Gdy się żegnaliśmy Bieber chciał mnie pocałować zbliżaliśmy się już do siebie ustami gdy nagle tata wysiadł z samochodu. Powiedziałam chłopakowi część do jutra i poszłam szybko do domu. Tata wszedł do domu i cicho się śmiał :
- A to twój nowy chłopak ? - zapytał
- Tato przecież on ma dziewczynę my się ino przyjaźnimy - wychodziłam do góry usłyszałam ' to
ciekawe co z nim robiłaś' No co ja z nim robiłam ino patrzyliśmy sobie w oczy ale to chyba za dużo jak na przyjaciół . Dostałam SMS'A od Biebra pisało w nim ' Przepraszam nie powinienem zaś tego robić jesteśmy ino przyjaciółmi a ja chyba robię wszystko żeby to zniszczyć przepraszam jeszcze raz <3 xoxo Justin ' słodki jest prawda nie ma tam nic takiego ale mora mi się cieszy normalnie. Ja też nie powinnam się dziś do niego zbliżać pisałam na fonie z Niki jutro robimy przypał na stołówce Laurze no i może Alanowi ale jeszcze się zobaczy. Poszłam spać bo byłam zmęczona. Obudziłam się rano. Poszłam do szafy ubrałam to :
    Bez okularów. włosy też miałam rozpuszczone. I wyszłam do auta nie chciało mi się robić śniadania. Na długiej przewie poszłyśmy z Niki i Chrisem na stołówkę przy stoliku oczywiście siedzieli wszyscy wraz z Laura przywitałam się poza nią i Alanem. Wstałam na stolik : 
    - Przepraszam wszystkich ! Chciałam powiedzieć coś przed cała szkoła z Nicolą i Christianem - oboje wstali na stolik. Ludzie nie wiedzieli o co chodzi - więc chciałam powiedzieć że Laura Spanker to największa dziwka w naszej szkole . 
    - Tak dokładnie mam kilku chłopaków w jednym momencie. Z jednym buja się po całej szkole a z innymi spotyka się gdy nie ma w pobliżu innych - dodała Niki
    - Popieram - powiedziałam na równo z Chrisem
    - Więc tak. Może zaczniemy od Alana ? Gdy Justin był w Kanadzie widzieliśmy ją z Alanem w parku gdy trzymali się za rękę a co więcej robili nie wiem ... - ktoś mi przerwał
    - Emi przestań zejdź stąd !- powiedział Alan 
    - No i potem lepiła się do Justina jestem pewna że nie tylko JB oszukiwała jest mi z tego powodu przykro . A ty - pokazałam na Laurę - weź się ogarnij i dojrzyj do dorosłego świata bo nie masz 5 lat nawet 5 latek nie jest tak głupi jak ty ! I OGARNIJ SIĘ  . To chyba tyle co chcieliśmy powiedzieć . Dziękuję . - usiedliśmy . Połowa stołówki zaczęła nam bić brawa. Justin wyleciał ze stołówki Laura za nim więc postanowiłam nie iść za nimi. Byłam z siebie dumna z tego co zrobiłam. Wyszłam ze stołówki. Za mną Alan szłam z uśmiechem na twarzy :
    - Jesteś z siebie teraz zadowolona zniszczyłaś związek Justina z Laura !
    - Teraz cię to obchodzi jakoś w poniedziałek nie narzekałeś że coś im psujesz. I to nie ja im zepsułam coś ino ona i tak jestem z siebie z tego zadowolona nawet nie wiesz jak bardzo - wybuchłam śmiechem Alan wysłuchał mnie i odszedł może zrozumiał że mam racje. Po szkole wracałam sama do domu . Pod moim domem na schodach siedział lekko zapłakany Justin. Podeszłam do niego i zaraz go mocno przytuliłam weszliśmy do środka. Usiadł na kanapie i powiedział do mnie : 
    - Czy to chciałaś mi wczoraj powiedzieć ? 
    - Ta .. ta .. tak - zaczęłam się jąkać 
    - Dziękuję że to zrobiłaś przynajmniej wiem .. a z resztą nie ważne. 
    - Ej Justin popatrz na te dobre strony teraz możesz spróbować do dziewczyny która ci się tak podoba - Justin chyba nie chciał się odzywać może się pokłócili ? Przytuliłam Biebera jak najmocniej nie był teraz w najlepszej sytuacji. Zaprosiłam go do mnie do pokoju. Położyliśmy się do łóżka . Moja głowa wylądowała u Justina na klatce piersiowej . Bawił się moimi włosami a ja jego brzuchem rozmawialiśmy o tym jaka miłość może być straszna. Zapytał mnie :
    - Emi , czy pojechałabyś ze mną do Hiszpanii na tydzień ?
    - Ale że ja i ty ? 
    - No tak i mógłby z nami jeszcze jechać Niki i Christian.
    - Jasne jeszcze ino pogadam z tatą a kiedy ?
    - W piątek było by najlepiej - dałam mu cmoka w policzek gadaliśmy jeszcze tak godzinę śmialiśmy się i w ogóle. Potem poszedł do domu . Dad przyjechał od swojej '' koleżanki '' od razu poszłam z nim pogadać :
    - Tato no bo wiesz mam sprawę - powiedziałam 
    - Tak słucham cię córciu 
    - Bo chciałam cię zapytać czy mogę jechać do Hiszpanii na tydzień od piątku do soboty następnej
    - A szkoła ? 
    - Uzupełnię wszystko obiecuję
    - Dobrze niech ci będzie ino mi się tam nie wy opijaj
    - Hahaha dobrze ja nie spożywam alkoholu - i poszłam do siebie . Rzuciłam się na łóżko byłam szczęśliwa. Napisałam SMS'A do Justina ' Justin mogę jechać z tobą ;* xoxo Emi ' Włączyłam muzę i poszłam spać.
    Oczami Biebera ** 
    To co się dziś dowiedziałem na stołówce było straszne . Powinna się cieszyć że chodzi ze mną a nie zdradzać mnie. Gdy poszedłem do Emi ucieszyłem się na jej widok. Bardzo ją lubię. Gdy powiedziała że mogę wystartować do tej dziewczyny która mi się podoba. Ma rację posłucha ją i to zrobię. Zaprosiłem ją do Hiszpanii bo chciałem trochę odpocząć od wszystkiego i spędzić czas z przyjaciółmi. A Alan nic już dla mnie nie znaczy okazał się zwykłym śmieciem dla mnie. Ucieszyłem się gdy Emi napisała mi że może jechać. Napisałem jeszcze na Twitterze : '' Przyjaciel okazał się największym draniem ii teraz już nie znaczy nic '' i poszedłem spać ..
    -------------------------------------------------------------------------------------------------- > 
    Siema ;]
    Jest już 4 rozdział pisałam go dziś kolejny rozdział miał być dłuższy ale za dużo by się działo w jednym rozdziele. Przepraszam jeżeli wam się nie podoba może będą lepsze. Pisać komentzarze dziekuje z gory ;*
    MIŁEGO CZYTANIA <3 
    ps. dziekuje ze tu w ogóle weszłes.  ; ]   
    < i nie wiem kiedy bedzie kolejny rodział bo nie mam czasu ostatnio no i ma troche nauki 
    przeprszam ; c >

    wtorek, 20 marca 2012

    Rozdział 3 ! ♥


    Rozdział 3 !
    ' Zamąciła mi w głowie ? '

    .. Obejrzałam się za siebie a to był Bieber . On do mnie Podszedł ? Coś nowego , bo to ja pierwsza na niego wpadałam. Szedł koło mnie. Milczeliśmy. Odezwałam się bo nie mogłam wytrzymać tej ciszy :
    - Co chcesz ode mnie ?
    - Dlaczego mam czegoś chcieć ?
    - Bo do mnie podszedłeś
    - Podszedłem bo chciałem się o coś zapytać o ciebie ii – nie chciał dokończyć – i Alana
    - No ale co z nami ?
    - Czy was coś łączy ?
    - Nie znam go za długo dopiero jakiś 1 miesiąc ( za nim go zobaczyłam w szkole poznałam go jeszcze w wakacje może nie wspomniałam , więc przepraszam ) ale chyba ino przyjaźń - chłopak tylko się uśmiechnął . Nie wiedziałam dlaczego się pyta byłam bardzo ciekawa ale już się nie dopytywałam. Doszliśmy do mojego domu :
    - Wejdziesz ? - zapytałam . Ruszył w stronę drzwi. Rzuciłam plecak do szafy zrobiłam nam niby obiad ( płatki z mlekiem ) bo chyba ino to umiem przygotować , nasypałam do miski Chipsy i M&M i poszliśmy do mojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku. JB powiedział że mam ładny pokój . Zastanawiałam się czy zapytać go o Laurę. Bo chciałam od niego usłyszeć prawdę wierze oczywiście Nicoli , ale chcę żeby to on mi powiedział co między nimi jest. Ale nie wiedziałam też czy zapytać bo co będzie jeżeli pomyśli że mi na nim zależy ? Ale przecież on też mnie pytał o Alana a jemu na mnie nie zależy a co mi szkodzi się zapytać :
    - Chciałam cię o coś zapytać ale nie wiem czy mogę
    - Jasne , pytaj
    - Czy Ty i … - przerwał mi
    - I Laura jesteśmy razem ?
    - Tak
    - Tak jesteśmy a co ?
    - Nic pytam po prostu – i uśmiechnęłam się. Siedzieliśmy tak i wygłupialiśmy się do 23 , bo potem musiał już iść . Pakowaliśmy pianki do buzi kto więcej. Oczywiście ja wygrałam wpakowałam 15 a on 12, rzucaliśmy się poduszkami i jeszcze różne głupie rzeczy wyprawialiśmy. Na samym końcu leżeliśmy na łóżku on głową na moim brzuchu. Rozmawialiśmy o swoim życiu. Opowiedziałam mu o moim wypadku z mamą. Nie wiem czemu mu to powiedziałam i wszystko inne. Ale czułam coś takiego że mogę mu zaufać. Gadało mi się z nim jak bym znała go od dziecka, a znaliśmy się kilka godzin. Dziwne. Myślałam długo o nim , nie wiem czy czuję coś do niego czy do Alana nie umiem tego wyczuć gada mi się z fajnie ale nie wiem do którego coś czuję . Nie Emi weź się w garść nie możesz sobie zawracać głowy żadnym chłopakiem . W końcu JB był z Laurą. I dalej nie mogę zapominać o Fabianie . Muszę się w końcu wziąć w garść i zapomnieć co było kiedyś i żyć teraźniejszością. Odrobiłam szybko lekcję i położyłam się spać . Obudziłam się o 6. Umyłam się szybko i wykonałam wszystkie czynności które zawsze wykonuje rano. Włosy związałam w byle jakiego koka . Umalowałam lekko rzęsy i ubrałam się tak : 


       Poszłam ba śniadanie i wyszłam przed dom . Tata czekał na mnie w samochodzie. Odwiózł mnie pod szkołę poszłam od razy pod klasę i czekałam na nauczycielkę. Miałam biologie, baba się do mnie doczepiła a ledwo weszłam do klasy :
    - Bardzo ciekawy kolor włosów
    - Dziękuje ..
    - Szkoda tylko że takie rzucające się w oczy
    - Coś pani nie pasuje ?
    - Nie pyskuj młoda panno , bo wylądujesz u Pani Dyrektorki
    - I dobrze, żeby pani wiedziała sama się tam skieruję - wyszłam z klasy poszłam do dyrektorki Alan i Bieber tylko się śmiali nie mogli się opanować nie wiem czy to z tego co do niej mówiłam czy z czegoś innego. Nikt mi nie będzie mówił jak mam wyglądać. Weszłam do gabinetu dyrektorki coś tam se po ględziła i powiedziała że mogę iść wróciłam na Biologie. Zapytała się jak gadało się z panią dyrektor odparłam że lepiej niż z panią usiadłam w ostatniej ławce,zanim usiadłam przywitałam się z Alanem i JB całując w policzek. Zaś się do mnie doczepiła powiedziała że te romantyczne scenki zostawiła sobie po lekcji , opowiedziałam że nie widziała pani jeszcze wszystkiego. No i się stało nie chciałam żeby tak wyszło ale ta baba ona mnie do tego zmusiła . No i pocałowałam Alana w usta o wyszłam z klasy i zaczęła się coś tam wydzierać ale nawet jej nie słuchałam .

    Oczami Biebera **
    Coś mnie ukuło w sercu. Przecież mówiła że ją nic nie łączy z Alanem. Gdyby ją nic nie łączyło to by go nie pocałowała. Jestem z Laurą więc nie mogę mieć do niej pretensji o Alana . A może ja właśnie coś czuję do Emi a nie do Laury . Nie wiem już sam.

    Oczami Alana **
    To było coś cudownego dziewczyna która mi się podoba pocałowała mnie . A może ona zrobiła to temu że ją baba sprowokowała nawet jeśli to i tak nie ważne pocałowała mnie i to się liczy..

    Znów oczami Emily **
    Ciekawe co na to tata jeżeli powiem mu o Nauczycielce. Nie powinnam się tak do niej odzywać ale to ona zaczęła. Dzwonek zadzwonił poszłam do szafki. Podszedł do mnie Alan, rozmyślałam ino co ja mu powiem że dlaczego go pocałowałam , bo co ? Bo mnie do tego nauczycielka sprowokowała czy że mi się podoba. Nie mogę mu tego powiedzieć . No ale w sumie gdybym nie chciała tego zrobić nie zrobiła bym tego przecież w mojej klasie są jeszcze inni chłopacy mogłam zrobić to z kimś innym , ale ja właśnie jego wybrałam. Popatrzył się na mnie i zapytał :
    - Dlaczego to zrobiłaś – zobaczyłam Nicole
    - Pogadamy po szkole , bo teraz muszę lecieć – dałam mu cmoka w policzek i szybko poszłam do Niki . Przywitałyśmy się i poszłyśmy na lekcje. Na tej lekcji w ogóle nie kontaktowałam. Była przerwa na lunch. Poszłyśmy na stołówkę. Nie zgadniecie kto z nimi tym razem siedział haha sylikonowe cycki. Nie chciałam z nią siedzieć ale cóż czego nie robi się dla przyjaciół. Usiadłam koło Alana i Nicoli. Oczywiście przywitałam się ze wszystkimi. Laurze chciałam podać rękę lecz ta się odsunęła i przytuliła do Biebera , powiedziałam nie to nie kurwo, było to po cichu usłyszała ino Nicola obie zaczęłyśmy się śmiać. Zjadłyśmy było nawet fajnie ale Laura zepsuła cała atmosferę swoimi głupimi gadkami. Dzień w szkole szybko minął. Przed szkoła złapał mnie Alan , nie mogłam się już z tego tym razem wywinąć . Przez chwile milczeliśmy. Odezwałam się bo chciałam go przeprosić za t co zrobiłam :
    - Przepraszam za to co na lekcji zrobiłam. Nie powinnam Cię całować skoro nawet nie jesteśmy razem przepraszam, jeszcze raz
    - Nic się nie stało. Baba się sprowokowała więc cię rozumiem – chłopak miał smutny wyraz twarzy
    - Ale to wcale nie tak . To nie ze względu na nauczycielkę tyko …
    - Może już o tym nie gadajmy – powiedział Alan , pewnie zauważył że nie chciałam o tym mówić. Rozeszliśmy się w 2 strony po tym jak mi odpowiedział. Weszłam do domu Tata gotował obiad ( frytki ze schabowym i do tego mizeria ). Nie wiedziałam jak mam zacząć i powiedzieć mu o nauczycielce. Więc zaczęłam mu słodzić :
    - Tato a kochasz mnie ? - zrobiłam słodkie oczka
    - Jasne - pocałowała mnie w czoło – a co chcesz ?
    - Dlaczego jak mówię że cię kocham myślisz że coś chce ?
    - Bo znam cię kochanie
    - Okej , nic nie chce ino muszę ci coś powiedzieć. Bo dziś na pierwszej lekcji nauczycielka doczepiła się do moich włosów i wysłała mnie do dyrektorki zresztą powiedziałam że sama tam pójdę …. - dokończyłam mu cała historię z nauczycielką
    - No dobrze tym razem ci odpuszczę ale żeby następnym razem już się takie coś nie powtórzyło – i dał mi cmoka w policzek . Poszłam do pokoju weszłam na komputer pierwsze na Twittera potem na Facebooka i na inne portale. Na Twitterze ponad 2 godziny pisałam z Bieberem o niczym. Weszłam na jego profil i zobaczyłam jakiś nowy post typu : ' Nie znamy się długo, poznaliśmy się przypadkowo , ale chyba zakręciłaś mi w głowie ' . Pewnie chodzi o Laurę .. Ale czekaj .. bo przecież oni znają się długo raczej .. Dobrze że ta kurwa nie ma Twittera. Poszłam do salonu oglądnąć TV ktoś zapukał do drzwi nie chciało mi się wstawać więc otworzył je tata. Był to Justin ? Moja mina gdy go zobaczyłam wyglądała tak ' 0.o ' haha co on tu robi przecież pisaliśmy i nie mówił nic że przyjdzie. Dad wpuścił go do środka. Poprosiłam żeby usiadł na kanapie jak szybko pójdę po picie i coś do jedzenia. Wróciłam i poszliśmy do mojego pokoju. Tata wyszedł na jakieś spotkanie nawet nie wiem na jakie. Zapytałam się go bo ciekawość mnie zżerała :
    - Ten wpis na Twitterze to do Laury ? Bo przecież ją znasz długo a tam napisałeś że nie znacie się za długo ..
    - To prawda , bo nie chodzi w tym wpisie o Laurę lecz zupełnie o kogo innego .. Powiem ci to w tajemnicy bo ja już nie wiem co mam robić .. Bo poznałem pewną dziewczynę przypadkowo i już na samym początku wydawała się miła od razu mi się spodobała. Gdy ją poznałem bliżej zamąciła mi w głowie nie mogę przestać o niej myśleć.
    - Teraz tak mówisz .. Z Laurą pewnie było to samo
    - Nie wiesz jak było z Laurą .. Z tą dziewczyną jest całkiem inaczej
    - Zawsze tak mówicie a potem zostawiacie dla pierwsze lepszej i macie cały czas tą samą gadkę .
    - Nie znasz nas wszystkich nie wszyscy zachowujemy się jak frajerzy którym zależy tylko na sex-ie
    - Ja stwierdzam tylko fakty jacy jesteście . My też wszystkie nie jesteśmy święte ale MY płaczemy częściej przez was niż WY przez nas ..
    - To nie znaczy że wszyscy tacy jesteśmy
    - .Wiesz co może skończmy tą rozmowę bo to i tak nie ma sensu. Każdy ma swoje zdanie i nie może żaden z nas go zmienić . - Skończyliśmy rozmawiać na ten temat. Justin był chyba na mnie zły że tak o nim sądzę ale ja nie sądzę tak o nim ino o innych chłopakach . Gadaliśmy jeszcze chwilę ale z napięciem nie wiem czemu może za to co dostał w sms. Nie wiem od kogo i nie wiem co zajmowało się w nim ale od kąt go dostał był zły. Justin poszedł do domu. Posiedziałam jeszcze przed telewizorem i oglądałam film ' Nigdy nie mów nigdy' akurat leciał na TVN . Film mi się bardzo podobał. Usnęło mi się przed telewizorem. Rano obudził mnie telefon była 11 a ludzie do mnie dzwonią. Była to Nicola. Odebrałam pytała czy idę dziś na imprezę do Gabriela. Zgodziłam się bo i tak nie miałam na dziś planów. Miałam spotkać się z Alanem ale on chyba jest na mnie zły. Co ja w ogóle narobiłam Justin jest chyba na mnie zły a do tego chyba Alan. Jestem jebnięta. Muszę to naprawić ja chcę się z nimi przyjaźnić więc muszę coś zrobić żeby się pogodzić. Poszłam dalej leżeć i weszłam sobie na laptopa. Na Facebooku był Alan. Zastanawiałam się czy zapytać się jego czy idzie do Gabriella. Nie zapytałam nie miałam odwagi. Poszłam zrobiłam sobie śniadanie tata zostawił mi kartkę ' Kochanie musiałem jechać wcześnie do firmy , przepraszam pieniądze zostawiłem ci w szufladzie 3 będę jutro po południu baw się dobrze skarbie ;* ' jeah chata wolna. Zrobiłam sobie śniadanie płatki z mlekiem . I włączyłam TV. Nie leciało nic ciekawego. Impreza dopiero o 18 a jest 11;30 rano i co ja mam robić. Chyba pójdę na Skatepark nie było mnie tam dwa dni stęskniłam się. Poszłam na górę po ciuchy wybrałam to :


       Wykonałam czynności w łazience . Włosy rozpuściłam i na to tą piękną czapkę. Była już 13. Coś długo się zbierałam. Wzięłam deskę i pojechałam na Skatepark tym razem trafiłam bez problemu. Na nim zaś spotkałam chłopaka z którym się ścigałam. Tym razem nie powinien chcieć się ścigać. Poszłam na największą rampę . Dopiero ją tam wstawili znaczy przynajmniej ostatnio jej nie widziałam. Stało przy niej trochę chłopaków między innymi Bieber , Alan i jeszcze ten chłopak co się ścigał ze mną nie wiem jak się nazywał. Nie widziałam jeszcze takiej rampy było to cudo normalnie aż chciało się tam iść. Był duży tłum no to co mam przy wszystkich jeździć?  A w dupie to mam. Poszłam poodsuwali się z drogi popatrzyłam ino na dól i zaraz zjechałam nie zastanawiając się nad niczym. Chciałam spróbować , jak jeździłam patrzyli się na mnie jak bym nie wiem co zrobiła. Nikt nie jeździł poza mną. To było śmieszne jak wszyscy cykali dupę. Jeździłam tak dość długi czas. No a wszyscy dalej gadali między sobą i wpatrywali się we mnie. Nie mogła przestać myśleć o Alanie i JB w końcu oni tam byli nie mogłam się również przestać na nich patrzeć. Zeszłam z tej rampy i poszłam usiąść sobie na ławce. Podszedł do mnie JB. Przywitaliśmy się :
    - Co tam ? - zapytał
    - Nic a u ciebie?
    - Też , sory że się pytam ale ty nie gadasz z Alanem ? - co ja mu miałam powiedzieć, nie odpowiedziałam na to pytanie ino milczałam i pisałam sms do Nicoli. - odpowiesz ?
    - Przepraszam ale nie chcę o tym rozmawiać.
    - Okej .. Idziesz dziś na imprezę do tego Gabriela ?
    - Tak a ty ?
    - Też . A tak szczerze nie chcę tam iść bo go strasznie nie lubię ale robię to dla Niki – i uśmiechnął się słodko.
    - A to git . Ja idę bo chcę się zabawić i zapomnieć o .. - nie dokończyłam – a zresztą nie ważne
    - Ważne no powiedz
    - O Fabianie – nie opowiadałam mu o nim , bo jakoś nie chciałam znów o nim myśleć i przeżywać rozstanie jeszcze tutaj gdy zaczynam nowe życie – i szybko wyleciałam z Skateparku i po płynęły mi łzy po policzku. Nie chciałam uciekać ale nie chciałam przy nim płakać. Napisał do mnie SMS typu : ' Przepraszam jeśli zapytałem o coś na co nie chciałaś odpowiadać. Do zobaczenia u Gabriella :* xoxo Justin ' .To nie tak że on zapyta coś czego nie chciałam powiedzieć tylko to przez to uciekłam bo na Fabianie mi strasznie zależało. Ale trudno może wytłumaczę to kiedyś Justinowi. Pojechałam do domu. W domu było cicho. Wzięłam włączyłam muzę na fula i zaczęłam tańczyć i śpiewać na cały dom. Nie usłyszałam dzwonka do drzwi i ktoś wszedł śmiejąc się ze mnie zobaczyłam że to Niki. Obie wpadłyśmy w nieopanowany śmiech. Przywitałyśmy się. Poszłam do kuchni nalać nam picia. Była już 15. Zaczęłyśmy gadać powiedziałam jej o wczorajszej rozmowie z JB i o pocałunku z Alanem. Była trochę zaskoczona , powiedziała że z nim pogada ale żebym ja też z nim pogadała, Gadałyśmy tak do 17. Poszłyśmy do mnie do pokoju strój Nicoli wyglądał tak :
        • Do tego miała lekki makijaż (bez cieni)  i rozpuszczone włosy .
          Ja miałam rozpuszczone włosy i mój strój wyglądał  tak :   

          



          Zanim się wyzbierałyśmy i wgl to była już 18:20 szybko wyszłyśmy z domu i popędziłyśmy to Gabriella. Jak weszłyśmy ludzie się na nas patrzyli. Poszłam przywitać się z Gabrielem i usiadłam na kanapie. Popijałam drinka ,obok siadł JB wziął mnie za rękę i poszliśmy do góry do jakiegoś pokoju była tam cisza. Usiedliśmy na łóżku. Nie wiedziałam co mam robić sama w jednym pokoju z Bieberem ? Byłam trochę zestresowana ale nie dawałam po sobie poznać. W pewnym momencie popatrzył mi w oczy więc też to zrobiłam patrzyliśmy na siebie tak przez pewien moment. Bieber chciał się zbliżyć do moich ust :
          - Przepraszam ale chyba nie powinniśmy – odwróciłam głowę w drugą stronę i powiedziałam
          - Dlaczego ?
          - Bo ty jesteś z Laurą i nie chce wam niczego psuć i jeszcze jest ta dziewczyna o której mi wczoraj mówiłeś , przepraszam ale nie-
          - Masz racje przepraszam – oboje patrzyliśmy się prosto
          - Idziesz na dól potańczyć ? - uśmiechnęłam się szeroko i wyciągnęłam rękę
          - Jasne – zeszliśmy na dół nigdzie nie widziałam na razie Alana więc będę się bawić zaczęłam tańczyć. Prawie cała imprezę tańczyłam z Biebsem. Byłam trochę pijana. Poznałam jeszcze jakiegoś chłopaka był to najlepszy przyjaciel Biebera i był to ten sam chłopak ze Skateparku nazywał się Chris. Nie mogłam w to uwierzyć że to przyjaciel Justina. Do domu wróciłam o 4. Spałam do 14 jak tata przyjechał obudził mnie. W pierwszym momencie przestraszył się. Makijaż miałam cały rozmazany. Miałam takiego kaca że szok. Tak mnie głowa bolała. Nie pamiętam za dużo co się tam działo. Niki do mnie napisała że wbije do mnie za 20 minut , że co przecież ja nawet nie zdarzę się ogarnąć. Ale szczerze nawet mi się nie chciało podnosić z łóżka więc położyłam się dalej. Do pokoju weszła Nicola pewnie tata ją wpuścił. Jak weszła do pokoju od razu zaczęła się śmiać widząc mnie z lodem na głowie i obok wodą. Przywitałam się z nią i położyłam Niki wyglądała nawet spoko nie na skacowaną . Opowiedziała mi co ja robiłam . Nie robiłam żadnego przypału tańczyłam i piłam nic więcej. Byłam spokojna. Dobrze że Laury tam nie było bo bym wtedy nie była spokojna. Nicola gadała dziś z Alanem bo wczoraj go nie było na imprezie :
          - I o czym z nim rozmawiałaś ? - zapytałam
          - On powiedział że nie chcę ze mną o tym rozmawiać bo pierwsze musicie sobie to wyjaśnić a potem może mi powiedzieć o co chodzi i wgl. Więc uszanowałam jego decyzję i odpuściłam .
          - Chyba muszę się z nim spotkać i pogadać .. - zasłoniłam twarz poduszką , Niki wzięła ją i mnie przytuliła …   

            -----------------------------------------------------------------------------
            Przepraszam że tak długo pisałam ten 3 rozdział ale ostatnio jakoś nie miałam czasu. Przepraszam tez ze jest taki krotki bede starala sie pisac dluzsze . prosze reklamujcie mego bloga bede wdzieczna i na pewno jakos sie odwdzicze ;) Mam nadzieje ze sie podoba . bay ; *